wtorek, 25 lipca 2017

Olejowanie dla każdego

Hej!

Przykładowe używane przeze mnie oleje + maska do skóry głowy

Chciałabym na chwilę pozostać w tematyce olei - po ostatnim poście o emolientach czas na wyjaśnienie co z czym :) Szybko przechodząc do konkretów:

Olejowanie możemy przeprowadzić na 3 sposoby:

- na sucho
- na mokro, czyli na podkład nawilżający lub po prostu wodę
- w masce.

Olejowanie na sucho sprawdzi się u zdrowowłosych, którym nie potrzeba odatkowego nawilżenia lub wręcz przeciwnie - u tych, którzy mają włosy przenawilżone, ciągnące i bardzo zniszczone. Łyżka oleju roztarta w dłoniach  na krótkie włosy, 2-3 łyżki na dłuższe.

Olejowanie na podkłąd nawilżający / mgiełkę będzie dobre dla tych, których włosy są suche i twarde. Wyraźnie potrzebują poprawy elastyczności i nawilżenia, a zamknięcie nawilżenia olejem jest najskuteczniejszą metodą. Niektórzy robią olejowanie także dolewając oleju do miski z wodą i zanurzając w niej włosy, olej pokryje dokładniej każdy włos, a woda będzie lekkim nawilżeniem do zamknięcia. Włosy spryskujemy mgiełką i wilgotne pokrywamy olejem.

Moja ulubiona i turbonawilżająca mgiełka szungitowa

Olejowanie w masce to hiperkuracja dla zniszczonych włosów, wysokoporowatych i potrzebujących wygładzenia - najlepiej grubszych. Dzięki substancjom, które nazywamy myjącymi w masce, olej będzie miał szansę wniknąć głębiej i lepiej zadziałać. Może nie sprawdzić się na włosach cienkich. Maska proteinowa połączona z olejem da z kolei elastyczność i jędrność włosom o niższej porowatości.

Najlepsze pokrycie włosów uzyskamy wczesując olej, ale tylko wtedy, gdy włosy nie są mocno kręcone i plączące się. U mnie przy olejowaniu na mgiełkę kosmyki się rozprostowują i staram się wczesać najpierw mgiełkę, a później olej - nawilżenie level hard.

Olej na suchych włosach możemy spokojnie trzymać na głowie długo - kilka godzin, przez noc, do pracy. Żeby Wam się nie wydawało, że będziecie mieć tłuste włosy! Nic bardziej mylnego - odpowiednia ilość oleju sprawi, że włosy po prostu będą błyszczeć. Możecie wtedy je spiąć w koka, kucyka czy warkocz, a kręconowłose nie muszą robić nic! Nie stosujemy folii ani ogrzewania.
Olej na mgiełce lepiej trzymać maksymalnie do 3 godzin, żeby nie spowodować odwrotnego rezultatu. Wtedy łatwo o przenawilżenie, rozprostowanie skrętów i ogólnie zły efekt. W tym przypadku też zostawiamy włosy wolno lub spinamy po prostu w koczek.
Olej w masce to max 40 min do godziny na włosach baaaaardzo zniszczonych. Zbyt długie przetrzymywanie odżywki może rozpulchnić włosy, sprawić, że będą się rwały lub kruszyły - nie róbcie tego! Najbezpieczniej potrzymać pół godziny i za dwa mycia zrobić to samo, jeśli efekt będzie zbyt słaby :) Włosy w masce i oleju przykrywamy folią lub czepkiem, a na wierzch nakładamy czapkę lub ciepły ręcznik, żeby ułatwić substancjom wnikanie wgłąb włosa.

Regularność
To chyba najważniejszy aspekt wszystkich naszych włosowych działań. Nic nie stanie się w tydzień ani z dnia na dzień. Wystarczy raz w tygodniu olejować włosy lub skalp dla uzyskania efektu - czy to porostu czy poprawy kondycji. Najlepiej wybrać dzień, w którym zawsze myjemy głowę i mamy choć odrobinę czasu dla siebie i ustawić przypomnienie w telefonie - to też dobra opcja na pamiętanie :)

Moją ulubioną maskę emolientową znacie już z tego postu - wystarczy dodać do miseczki ok. 2 łyżki maski i 1 łyżkę oleju, zmieszać i nałożyć, a efekt po 30 minutach będzie zadowalał każdego. Dodatkowo wzbogaconą przeze mnie maskę, np. humektantami i olejem znajdziecie tutaj.


Przenawilżenie lub przeolejowanie
Nie może być oczywiście tak prosto, bo musicie uważać, żeby zbyt częstym lub zbyt intensywnym olejowaniem sobie nie zaszkodzić. Pamiętajcie o przestrzeganiu ram czasowych. Nie czeszcie na siłę.

Zmywanie oleju
Nic prostszego! Wystarczy przed myciem nałożyć maskę na włosy naolejowane na sucho lub mgiełkę na ok. 5 minut, a później umyć włosy jak zwykle, a olejowane na maskę po prostu umyć. Nie starajcie się na siłę zmyć tego oleju, bo przecież nakładamy go po to, żeby zrobił nam powłoczkę, a lekko lśniące włosy to tylko atut. Wiadomo, że nie chcemy chodzić z tłustymi włosami - po to emulgujemy. Generalnie starajcie się umyć samą skórę głowy, a spływająca z góry piana zostawiona na ok 2 minuty na włosach zrobi resztę.

W razie pytań - piszcie śmiało! Na wiadomości na Facebooku odpowiadam najszybciej :)

7 komentarzy:

  1. Nie wiem czy to dobrze, ale ja lubię sobie zmieszać Kallos Banana z olejem kokosowym ;) Mam średno w strone nisko porów ;D Moje włosy polubiły taką mieszankę. Często tez nakładam olej kokosowy i emulguje kalloesem ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego nie! Wszystko co służy Twoim włosom jest dobre :)

      Usuń
  2. Olejowanie podstawą wszystkiego <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak można ocenic jak wysokoporowate ma sie włosy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę metodą prób i błędów, odpowiadając na pytania (na stronie kosmetyków Anwen jest taki test w formie grafiki), mikrokamerą lub najprościej w domu - wrzucając włos do wody i patrząc czy się zanurzy - co najmniej po kilku godzinach. Im bardziej się zanurzy tym wyższa :)

      Usuń
  4. Mi olejowanie już tak weszło w nawyk, że robię to na różne sposoby i nawet się nad tym nie zastanawiam. Zdecydowanie podstawa w pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania! Nic tak pięknie nie wygładza i odżywia :)

      Usuń

Chętnie odpowiem na Twoje pytanie, jeśli zadasz je w kulturalny sposób :)

Copyright © 2016 długie włosy bez kitu , Blogger