Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postanowienia noworoczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postanowienia noworoczne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 grudnia 2017

Moje postanowienia noworoczne

Moje postanowienia noworoczne

Hej!


Jesteśmy już u schyłku starego roku, z niecierpliwością czekamy na nowy, robimy podsumowania, zestawienia, plany i rachunki sumienia. Co było złe? Co mogło być lepsze? Takie pytania zadajecie sobie? Przestańcie zatem! Zacznijcie myśleć o tym, co w tym roku było pięknego, co się udało i co można zrobić jeszcze lepiej! Moje podsumowanie nie będzie długie, ale skupię się trochę na planach na Nowy Rok i jego każdy kolejny dzień. 


Ten rok był dla mnie piękny, a zarazem od października okrutny. W lutym obroniłam inżyniera! Tak, to od tego roku jestem inżynierem elektrykiem! Zwiedziłam kawałek północnego wybrzeża Francji, Włochy, Chorwację (po raz kolejny) i Londyn. Stałam się włosomaniaczką, czyli odkryłam moją drugą największą życiowa pasję! Założyłam bloga, na którym opisuję doświadczenia z moimi dwoma cudownymi hobby, mogę Wam pomagać we włosowych sprawach i czasem służyć radą, a także zachęcać do pielęgnowania swojej natury. Od połowy października rozpoczęła się dla mnie rzeźnia w postaci ostatniego roku na studiach, który powinien być lekki, ułatwić znalezienie pracy i zdobywanie doświadczenia w dziedzinie, a tymczasem odbiera życiową energię ogromem pracy domowej, na szczęście studia to jedyny aspekt, na który narzekam.

Co do planów...

Pewnie już po zdjęciu widzicie, że coś się święci :D Nie będę zaprzeczać! W 2018 roku chciałabym odrobinę rozkręcić swój kanał na YT, być bliżej Was i poruszać trochę więcej zakręconych problemów :) W wakacje moje życie ma obrócić się o kilka porządnych stopni, ponieważ planuję wyjazd, daleki, może uda mi się też robić "coś" z nowego miejsca - mam na myśli filmy.

W związku ze wspomnianym wyjazdem, ale też moimi decyzjami z tego roku (konkretnie chodzi o ombre, które znajdziecie TU), zamierzam dość mocno skrócić włosy. Nie wiem co z nimi zrobię, są hennowane, rozjaśnione i już powoli zniszczone, bo niestety moje niskopory, które nie potrzebowały żadnego zabezpieczania końcówek, już nie istnieją w dolnej warstwie. Myślę, że zostaną mi gdzieś w okolicy biustu.. Dzięki temu będę miała wygodę, skrócony czas pielęgnacji, ale też szansę na mega eksperyment z porostem (tak, tak, BANFI od Nowego Roku pełną parą!). Na pewno zdecyduję się na wysokie cieniowanie, żeby wyciskać z nich jak najwięcej, choć obawiam się zaniku skrętu przy zdrowych i hennowanych niskoporach... Dajcie znać, może macie jakieś typy co do tego, czy przestaną się kręcić, czy będzie wręcz przeciwnie... :D
Wbrew pozorom - decyzji nie żałuję, zrobiłam coś, na co miałam ochotę, choć trochę szkoda mi jednak tej długości, ale #YOLO, odrosną :D Wszyscy ścinają, dlaczego ja nie? Nie będziecie mnie już czytać ani oglądać...? W razie czego - jeszcze się zastanawiam xD

A jakie są Wasze plany? Ja głównie stawiam na samorozwój, może coś mi z tego wyjdzie! Trzymajcie kciuki <3


Polecany post

Szampon - jaki wybrać i jak go dobrać

Kompendium o skórze głowy Skoro wiele z Was nie stosuje metody CG (i ja w pełni rozumiem wskazania, które to wymuszają), a wszelkie pro...