sobota, 12 sierpnia 2017

Ombre z gatunku nie róbcie tego w domu

Hej!

Muszę napisać, jak nabawiłam się mojego ombre... a w zasadzie mówię na to "łombre", bo to szybki sposób na przesusz z cyklu "nie róbcie tego w domu" xD. Chciałam lekko rozjaśnić hennę na końcówkach, więc wszystko było spontaniczne i spowodowane głównie mega parciem na czerwony kolor włosów. Po prostu poszłam do Rossmanna i kupiłam rozjaśniacz, który wydawał mi się odpowiedni - taki gdzie znalazłam ammonium (coby na pewno miał amoniak, bo naczytałam się, że te bez amoniaku są tylko dla zdrowia fryzjerów, a włosy rozwarstwiają zamiast tylko wysuszać).

Mój rozjaśniacz - Delia Cameleo - ok. 11 zł
Zrobiłam próby z kąpielą rozjaśniającą w super proporcjach (po łyżeczce maski, szamponu, proszku rozjaśniającego i aktywatora), nałożyłam na próbki włosów ze szczotki i po 20 minutach na swoje włosy. Tylko że jak już postanowiłam robić dużą ilość włosów, to rozmieszalam pozostały proszek z płynem, dodałam maski i chlust na włosy!

Proporcje rozjaśniacza do odżywki, widocznie ZŁE!
Oczywiście mieszankę musiał nakładać mi mój chłopak, bo jak to tak sama... więc oto zdjęcie przed nakładaniem:

Sztuczne oświetlenie w kuchni - jednolite i zdrowe włosy

Po nałożeniu:

Tak bardzo profesjonalnie, na folii...

Zamiast lekkiego rozjaśnienia po 40 minutach (wg próbek) z kąpielą - uzyskałam takie oto łombre. Wszystko się pół dobrze skończyło, bo w porę poczułan, że coś pod folią za mocno zwiększyła mi się temperatura! Ufff, że zdążyłam spłukać przed zostaniem blondynką! Dołączam Wam zdjęcia przed, w trakcie i po, a aktualny kolor po warstwie henny z kolejnego dnia po operacjach rozjaśniających znajdziecie w kolejnym poście o eksperymentach :)

Bezpośrednio po spłukaniu rozjaśniacza:

Zdjęcie lekko wilgotnych włosów z tego samego wieczora - już widać różnicę
Następnego dnia rano w cieniu:

Suche włosy w świetle dziennym bez słońca - efekt końcowy samego rozjaśniania


Wpadajcie też czasem na Facebooka Shidless i Instagram ginger.shidless :)

2 komentarze:

  1. Wygląda bardzo ładnie ale najpierw pójdę do fryzjera ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, nie odradzam! Choć rozjaśnianie zawsze zniszczy lub chociaż nie pozostanie obojętne włosom :(

      Usuń

Chętnie odpowiem na Twoje pytanie, jeśli zadasz je w kulturalny sposób :)

Copyright © 2016 długie włosy bez kitu , Blogger