środa, 28 czerwca 2017

Tatuaż z henny na lato / Mehandi

Hej! 

Piękny czas wakacji bezpośrednio przed nami, na pewno wiele z Was zastanawiało się nad tatuażem z henny - czy to nad morzem, czy na innym wyjeździe, gdzie eksponujemy więcej ciałka niż na co dzień ;) Próbka z henny to też dobry pomysł, jeśli przygotowujemy się do tatuażu na stałe, ale ciągle wahamy się nad wzorem i lokalizacją - tatuaż będziemy mieć ok. tygodnia i zawsze będzie można go dostosować i podrasować!

Tatuaż z henny 12 godzin po zmyciu skorupki

Jak zrobić tatuaż henną?

Przede wszystkim musicie przygotować hennę - w tym poście skupiam się na korzystaniu z gotowej henny firmy Golecha. Nie zawiera PPD ani chemikaliów, jedynie barwniki. Występuje w wielu wariantach kolorystycznych, opakowanie jest wygodne, z jednej tubki możemy korzystać długo (praktycznie aż masa nam nie zaschnie), sposób jest dużo szybszy i powoduje mniejsze zabrudzenia w domu ;) 

Moja kolekcja henn do mehandi - złota, brązowa, czarna

Moja henna pochodzi z najpopularniejszego serwisu aukcyjnego, ale możecie ją dostać także u tego sprzedawcy bezpośrednio w sklepie internetowym, moja czarna tutaj. Polecam te z zakrętkami, bo z rożkiem może być problem właśnie z ponownym wykorzystaniem. Na zdjęciu poniżej oryginalnie zapakowana, nowa henna. Tubka zabezpieczona folią, końcówka nakręcana i zabezpieczenie.

Oryginalnie zapakowana tubka zabezpieczona folią

Najpierw myjemy ręce mydłem, żeby pozbyć się ewentualnych zabrudzeń i tłuszczu. Koniecznie przygotowujemy sobie chusteczkę lub ręcznik papierowy do przecierania końcówki. Przy pierwszym podejściu polecam też założyć rękawiczkę na rękę malującą, bo wiem, z jakimi plamami skończyłam.

Stanowisko gotowe do malowania
Gdy wszystko już mamy przygotowane, potrzebujemy wzoru, inspiracji lub tworzymy z głowy. Fajnym pomysłem jest odbicie ręki na kartce papieru i naszkicowanie wzorów "na sucho", wtedy zawsze możemy coś poprawić (jeszcze bardziej zachowawcza wersja próbna). I do dzieła!

Pierwszy fragment Mehandi na palcu
Po pewnym czasie intensywnej pracy i wytężenia artystycznego otrzymujemy cały wzór, mój niekoniecznie ma sens, ale wygląda na mniej więcej kompletny, więc uznałam, że to już koniec.

Niektóre fragmenty jeszcze mokre, wybrzuszenia z pasty
Gotowy wzór trzymamy z dala od wszelkich części garderoby, innych nieosłoniętych fragmentów ciała i ogólnie pojętych "rzeczy", ponieważ barwi toto mocno. Trzymamy do wyschnięcia, a nawet i dłużej - u mnie była to mniej więcej godzina od końca nakładania. Pasta zaczyna się kurczyć i ciągnąć - doświadczyłam prób depilacji, posiadam mocno owłosione ręce (na pojedynczych włoskach zauważyłam nawet rude pozostałości po poprzedniej hennie, którą zmyłam już 3 tygodnie temu 7.06 - dziś 28.) 

Łuszczenie się skorupki - powiększcie dla lepszego efektu
Na zakończenie polecę: 
1) przemyć zdrapany wzorek chłodną wodą - zapobiegnie to przypadkowemu rozmazaniu lub rozmyciu,
2) nakładać jak najmniej henny w pobliże paznokci - u mnie np. (na kciuku szczególnie) jest tam grubsza i twardsza skóra - brązowa henna nie chciała się zmyć i została 3 dni po zmyciu wzoru z ręki jako pomarańczowa plama xD
3) przy zmywaniu nie drapcie peelingami, po prostu odmoczcie dobrze rękę, można wykorzystać oleistą bazę, wtedy schodzi od delikatnego ścierania - nawet gąbką

A tutaj moje dwa poprzednie wzory:

Brązowa Golecha - widać, że dużo grubsza końcówka
Trzymana na ręce do wyschnięcia, spłukana, oszczędzana od detergentów - wytrzymała piękna przez tydzień, ogólnie trzymała się ok. 10 dni. 

Henna po 5 dniach i po 9 - pomarańczowe plamy przy paznokciach
Moja pierwsza henna na ręce - proces tworzenia to około pół godziny, trzymałam ok 15 i spłukałam, bo się spieszyłam, widać dużą utratę na trwałości spowodowaną niedopuszczeniem do całkowitego zaschnięcia. Ale to w końcu tylko była próba. Na pewno nie polubiłam się z tą grubą końcówką!

Pierwszy wzór - świeżo po spłukaniu jeszcze mokrej i na 3 dzień wieczorem

Życzę Wam powodzenia i mam nadzieję zobaczyć efekty 

- śmiało oznaczajcie mnie na Instagramie czy Fb - nie zapominajcie o nich, bo Facebook i Instagram ze stories czekają!

4 komentarze:

  1. Świetny tatuaż ! Muszę spróbować sama ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że próbuj! Koniecznie się pochwal :)

      Usuń
  2. Pięknie to wygląda :)
    Ja sobie zrobiłam w tym miesiącu prawdziwy to już innymi się ozdabiać nie będę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, widziałam :D Ja na razie nie jestem na tyle odważna, a w widocznym miejscu to już w ogóle ^^ Czaję się za to na jakiegoś ekstrawaganckiego kolczyka w uchu :D

      Usuń

Chętnie odpowiem na Twoje pytanie, jeśli zadasz je w kulturalny sposób :)

Copyright © 2016 długie włosy bez kitu , Blogger